colour style colour style colour style colour style

Wypadki w drodze

Chyba najwięcej problemów nastręcza kwalifikacja wypadków w drodze z i do pracy. Podstawowe składowe definicji wypadku, takie jak: nagłość zdarzenia i przyczyna zewnętrzna, są takie same jak w przypadku wypadku w pracy. Problemy pojawiają się, gdy mamy zdefiniować pozostałe elementy np.: „przerwa życiowo uzasadniona”, „granica potrzeby” czy „droga najdogodniejsza”.  Przy kwalifikacji konkretnych zdarzeń pomocne jest dotychczasowe orzecznictwo sądowe. Na drogę z pracy lub do pracy składają się dwa elementy.

 

 

Pierwszy, to  droga w znaczeniu fizycznymOznacza trasę do pracy lub z pracy. Jest to droga publiczna np. ulica, jezdnia, aleja lub droga niepubliczna, np. ścieżka. Drugi element to droga w ujęciu prawnym. Oznacza ogół czynności pracownika potrzebnych w celu udania się do pracy lub powrotu.  

Droga do pracy lub z pracy oznacza więc pokonanie przez pracownika (obojętnie jakimi środkami) określonej drogi, a jej celem jest dotarcie do miejsca pracy lub powrót z tego miejsca.


W wyroku z dnia 8 listopada 1949 r., TR 1421/48, Trybunał Ubezpieczeń Społecznych stwierdził, że skorzystanie ze szczególnej drogi (np. drogi skróconej), chociażby jej używanie nie było wskazane, nie przekreśla „pojęcia drogi” w świetle obowiązującego prawa.

Sąd Najwyższy stwierdził, że droga do pracy i z pracy może być pokonywana kilkakrotnie w ciągu jednego dnia roboczego (wyrok SN z dnia 16 kwietnia 1987 r., II PRN 65/87, niepubl.).

Przepisy nie definiują ani też wskazują, w jaki sposób pracownik powinien odbywać drogę do pracy lub z pracy. Zatem to do decyzji pracownika należy wybór środka lokomocji. Potwierdzeniem tego stanowiska jest wyrok Trybunału Ubezpieczeń Społecznych z dnia 29 listopada 1962 r., II TR 2240/62. Trybunał stwierdził, że wypadek pracownika kolejowego, który w drodze do pracy korzystał z pociągu towarowego nie zatrzymującego się na stacji, na której miał on objąć służbę, uznać należy za wypadek w drodze do pracy.

Kwestią bardzo istotną jest: gdzie „droga” powinna rozpoczynać się i kończyć?

Uwzględniając dotychczasowe orzecznictwa można stwierdzić, że droga ma swój początek bezpośrednio po opuszczeniu domu, mieszkania, a więc miejsca, w którym pracownik jest zameldowany na pobyt stały lub czasowy.

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 stycznia 1980 r., III URN 59/79, OSNCP 180, Nr 7-8, poz. 142, stwierdził między innymi, że ochroną ubezpieczeniową objęta jest droga do pracy.

Pracownik rozpoczyna drogę do pracy po wyjściu z mieszkania, choćby znajdował się jeszcze w budynku (np. na schodach).

W sytuacji, gdy dom obejmuje jeden lokal mieszkalny, początkiem drogi do pracy będzie przekroczenie progu tego domu.

W uzasadnionych przypadkach za dom może być uznane również miejsce inne niż miejsce zameldowania, jeżeli było ono aktualnym miejscem pobytu pracownika, np. hotel, mieszkanie wynajęte itp.

Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 15 listopada 1978 r., III PZP 12/78, OSNCP 1979, nr 5, poz. 91 w sprawie gdy pracownik w momencie wypadku nie przekroczył jeszcze granic własnej nieruchomości i znajdował się na terenie tak zwanego obejścia (uległ wypadkowi na stopniach własnego domu jednorodzinnego). Sąd stwierdził między innymi, że pracownik po opuszczeniu domu, w którym mieszka, w celu bezpośredniego udania się do pracy, znajduje się w drodze do pracy, niezależnie od tego, czy droga ta prowadzi przez jego nieruchomość, czy też jest drogą publiczną.

Droga do pracy kończy się z chwilą przekroczenia bramy zakładu lub po wejściu do budynku, w którym znajduje się miejsce pracy pracownika.

Nie można jednak zawsze utożsamiać pracy z siedzibą zakładu pracy, gdyż w praktyce, co potwierdziło orzecznictwo sądowe, bardziej chodzi o drogę do miejsca świadczenia pracy. Tak będzie np. w przypadku drogi, jaką pokonuje kasjer udając się do banku po pieniądze, skąd dopiero potem udaje się do stałego miejsca pracy. Zdarzenie, któremu uległby pracownik po wejściu na teren zakładu będzie wypadkiem przy pracy.

W drodze z pracy do domu początek drogi będzie miał miejsce z chwilą opuszczenia terenu zakładu pracy, a koniec w momencie wejścia do mieszkania.

Większe problemy mamy z określeniem początku i końca drogi do innych miejsc niż dom i zakład pracy. Wypadki takie wymagają indywidualnego rozpatrzenia z uwzględnieniem wszystkich aspektów.

Kwestia równie kłopotliwą jest uznanie przerwy w drodze  jako „życiowo uzasadnionej”.

Z dotychczasowego orzecznictwa sądowego można wyodrębnić przerwy nie wywierające żadnego ujemnego wpływu na ochronę ubezpieczeniową poszkodowanego. Będą to: przerwy przymusowe np. spowodowane awarią środka komunikacji, związane np. z zakupem śniadania przed rozpoczęciem pracy, wstąpieniem do baru na obiad po zakończeniu pracy itp.

Można pokusić się o stwierdzenie, że ochrona ubezpieczeniowa sięga bardzo daleko. Przykładem może być uznanie przez Sąd Najwyższy za wypadek w drodze z pracy zdarzenia, jakiemu uległa pracownica udając się wieczorem do koleżanki z pracy (wcześniej nie zastała jej w domu) w celu przekazania jej zwolnienia lekarskiego z prośbą o dostarczenie zakładowi pracy. Sąd uznał, że takie postępowanie pracownika pozostaje w związku z zatrudnieniem (wyrok SN z dnia 22 czerwca 1979 r., III PR 44/79, OSNCP 1979, nr 12, poz. 250).

Nie ma też znaczenia, w jaki sposób pracownik pokonuje drogę oraz kiedy ją pokonuje.

Poniżej podam kilka przykładów orzeczeń sądów, których analiza pozwala na przybliżenie pojęcia wypadku w drodze do pracy i z pracy:


1. Pracownik odbywający drogę do pracy lub z pracy własnym samochodem nie przerywa tej drogi, jeśli usuwa usterkę samochodu i w trakcie tej czynności ulega wypadkowi. Zdarzenie jest wypadkiem w drodze do pracy lub z pracy, niezależnie od tego, do kogo należał teren, na którym to nastąpiło (wyrok SN z dnia 22 stycznia 1996 r., II UKN 462/97, OSNAP 1999, nr 1, poz. 23);

2. Przerwa w odbywaniu przez pracownika drogi z pracy do domu związana z udziałem w spotkaniu towarzyskim wyłącza możliwość uznania zdarzenia za wypadek w drodze z pracy (wyrok SN z dnia 10 grudnia 1997 r., II UKN 383/97, OSNAP 1998, nr 20, poz. 611);

3. Pobicie pracownicy odbywającej drogę z pracy do domu jest wypadkiem w drodze z pracy, bez względu na przyczynę pobicia (uchwała SN z dnia 7 lipca 1980 r., III UZP 9/80, OSNCP 1981, nr 5, poz. 73);

4. Pracownik rozpoczyna drogę do pracy po przekroczeniu progu swego mieszkania, co w przypadku zamieszkania w budynku jedno mieszkaniowym oznacza przekroczenie progu domu (wyrok SN z dnia 25 stycznia 1980 r., III URN 59/79, OSNCP 1980, nr 78, poz. 147);

5. Wypadek jakiemu uległ pracownik w drodze na zajęcia przewidziane programem studiów podyplomowych, na które został skierowany przez zakład pracy, jest wypadkiem w drodze do pracy (uchwała SN z dnia 23 stycznia 1979 r., III PZP 15/78, OSNC 1979, nr 7-8, poz. 140);

6. Wypadek pracownika wykonującego społeczną funkcję związkową, który zdarzył się w drodze z miejsca wykonywania tej funkcji do swego miejsca zamieszkania, jest wypadkiem w drodze z pracy do domu (wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 29 sierpnia 1996 r., III Aur 253/96, OSA 1997, z. 7-8, poz. 32);

7. Wypadek, któremu wracający z pracy pracownik uległ na klatce schodowej budynku wielorodzinnego przed wejściem do własnego mieszkania, jest wypadkiem w drodze z pracy do domu (wyrok SN z dnia 24 stycznia 1997 r., II UKN 57/96, OSNAP 1997, nr 18, poz. 347);

8. Trybunał Ubezpieczeń Społecznych w wyroku z dnia 28 października 1970 r., IV TR 904/70 stwierdził, że jeżeli pracownik uległ wypadkowi przy wprowadzaniu do garażu motocykla, którym wrócił z pracy, to wypadek ten należy uznać za wypadek w drodze z pracy, ponieważ zdarzył się przed przekroczeniem progu mieszkania;

9. Droga, którą udaje się pracownik bezpośrednio po zakończeniu pracy do byłego zakładu pracy w celu wyjaśnienia kwestii związanych z wynagrodzeniem o wysokość którego toczy się sprawa przed Sądem pracy, może być w konkretnej sytuacji uznana za drogę z pracy do domu (wyrok SN z dnia 5 lutego 1997 r., II UKN 81/97, OSNAP 1997, nr 19, poz. 385);

10. Trybunał Ubezpieczeń Społecznych w wyroku z 17 września 1963 r., IV TR 1451/62 stwierdził, że udanie się pracownika do pracy na późniejszą godzinę niż mu polecono, nie uzasadnia poglądu, iż taka droga do pracy nie jest objęta ochroną ubezpieczeniową. Tezę tę można rozwinąć następująco: Fakt późniejszego udania się do pracy lub wcześniejszego z niej wyjścia nie pozbawia odbywanej drogi cech drogi do pracy lub z pracy pod warunkiem, że będzie istniał związek drogi z pracą.

Komentarze   

 
maxim
0 # maxim 2018-03-02 11:14
Witam.
Mam taki przypadek. Funkcjonariusz zgłosił wypadek w drodze ze służby. Po zakończonej służbie udał się do lekarza z powodu silnego bólu głowy. Czekając na wizytę u neurologa doznał udaru mózgu. Co w takim przypadku powinnam zrobić w pierwszej kolejności?
Pozdrawiam.
Zgłoś administratorowi
 
 
Wiola
0 # Wiola 2018-03-02 11:56
W pierwszej kolejności trzeba zastanowić się czy to zdarzenie spełnia wymogi definicji (określonej w resortowych algorytmach) wypadku "w drodze" tj: czy jest to zdarzenie nagłe, wywołane przyczyną zewnętrzną, powodujące uraz, które nastąpiło w drodze z miejsca pełnienia służby...
Pozdrawiam :-)
Zgłoś administratorowi
 
 
maxim
0 # maxim 2018-03-02 12:01
No tak. Czyli muszę ustalić czy się wcześniej leczył i czy nastąpiły jakieś okoliczności mogące mieć wpływ na jego stan zdrowia? Dobrze rozumiem?
Zgłoś administratorowi
 
 
Wiola
0 # Wiola 2018-03-02 13:04
No tak, trzeba z nim porozmawiać i ustalić najistotniejsze dla zdarzenia fakty. Jeśli 4-ry elementy definicji zaistniały jednocześnie to jednoosobowo wyjaśniasz okoliczności wypadku i wydajesz Kartę Wypadku w Drodze.
Zgłoś administratorowi
 

Dodawanie komentarzy tylko dla zarejestrowanych

REKLAMA
REKLAMA