colour style colour style colour style colour style
Hosting zapewnia KYLOS

Humor

Facet zalany w pestkę siedzi na komisariacie policji. Nazwiska i swego adresu nie pamiętam. Ale chcę do domu. Gliniarz na to.

- Ale muszę przecież wiedzieć, gdzie pan mieszka?

- No... nie wiem, nie pamiętam.

- A jak pan się nazywa?

- Nazyw...w...wam się - ale nie pa...pamiętam.

- No to co mam zrobić z panem?

- Niech pan komisarz prze...przeczyta mi...mi głośno książkę telefoniczną. Jak będzie moje nazwisko, to p...podniosę rękę.

 

 

Sprzęt biurowy może być groźny

BHP w Policji ...

 

Na co dzień nie zastanawiamy się, jaki sprzęt stoi na naszym biurku. Wykorzystujemy go w trakcie wykonywania czynności, ma działać i nie zawodzić, gdy goni nas czas i jak zwykle trzeba zrobić coś na wczoraj. Drukarki laserowebo o nich będzie poniższy tekst, skupiają naszą uwagę dopiero wówczas gdy… kończy się toner.

Chciałabym zwrócić Waszą uwagę na ten sprzęt i zagrożenia, jakie związane są z jego wykorzystaniem.

 

 

 

 

Benzol, styrol, lotne związki organiczne (TVOC), miliardy ultradrobnych cząstek, które z wdychanym powietrzem mogą dostać się do płuc i spowodować poważne problemy zdrowotne.

 

Drukarki laserowe głównie we wstępnej fazie drukowania emitują miliardy ultradrobnych cząstek. Składają się na nie: kurz z toneru, kurz powstający na skutek tarcia papieru, emisja powstaje także podczas parowania plastyfikatorów i plastikowych części.

 

Cząstki emitowane w trakcie pracy drukarki laserowej mogą powodować wiele zagrożeń. Cząstki te są tak małe, że bez trudu mogą razem z wdychanym przez nas powietrzem przedostać się do naszych płuc o tam odkładać. Wysoka koncentracja ultradrobnych cząstek w organizmie może wywoływać alergie, powodować dolegliwości dróg oddechowych a w skrajnych przypadkach powodować raka płuc.

 

Emisje ultradrobnych cząstek różnią się znacząco, a zależne to jest od producenta i konkretnego modelu drukarki. Aktualnie nie istnieje prawnie obowiązująca wartość graniczna dla tego typu emisji. Istnieją jedynie dobrowolne certyfikaty, które określają maksymalną emisję. Jednym z nich jest „Błękitny Anioł”.

„Błękitny Anioł” (Blue Angel) to najstarszy certyfikat na świecie, bardzo szeroko rozpowszechniony przede wszystkim w Niemczech i innych krajach Europy Zachodniej. Przyznaje się go w ponad 90 różnych kategoriach produktów (z wyłączeniem produktów spożywczych) min. produkty budowlane, elektronika, urządzenia biurowe, środki czystości, usługi turystyczne. Założony został w 1978 roku z inicjatywy niemieckiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i zatwierdzony przez Ministerstwo Środowiska. Certyfikat ten koncentruje się przede wszystkim na procesie przetwarzania surowców i produkcji końcowego towaru pod katem minimalizacji negatywnego wpływu na środowisko.

Obecnie około 11, 5 tysiąca produktów posiada ten certyfikat.

 

W omawianym przypadku certyfikat określa maksymalną emisję na poziomie 350 miliardów cząstek podczas dziesięciominutowego drukowania. Dla przykładu jedna z drukarek Brother emituje 990 miliardów cząsteczek – wniosek nasuwa się sam. Nie wszystkim producentom zależy na ochronie środowiska i naszym zdrowiu. Tak więc sami musimy uzbroić się w wiedzę, świadomość zagrożeń i wybierać do swoich biur i domów sprzęt bezpieczny.

 

Z testu przeprowadzonego i opublikowanego przez „Komputer Świat” 9/214(376) wynika, iż 4 na 8 testowanych drukarek wykazały emisję przekraczającą wartość 350 miliardów (wartość dla ekologicznej etykiety „Niebieski Anioł”) ultradrobnych cząsteczek podczas dziesięciominutowego druku. I są to:

 

Drukarka laserowa – Brother HL-3150CDW – wartość 990 mld

Drukarka laserowa – Ricoh Aficio SP C240DN – wartość 870 mld

Drukarka laserowa – OKI C301DN – wartość 660 mld

Drukarka laserowa – Samsung Xpress C410W – wartość 590 mld.

 

 

 

 

 BHP w Policji

 

A teraz mała ściąga z trucizn…

 

Styren – pachnie przyjemnie słodko, jest jednak łatwopalny i szkodliwy dla zdrowia. Kiedy paruje, człowiek wdycha ten nienasycony, aromatyczny węglowodór, który odkłada się w wątrobie, nerkach, mózgu i tkance tłuszczowej. Skutki to zmęczenie, nudności, zawroty i bóle głowy.

 

 

Benzol – Jest klarowną, bezbarwną cieczą, która paruje, emitując dużo ciepła. Przyjęcie zbyt dużej ilości benzolu przez drogi oddechowe naraża zdrowie na niebezpieczeństwo – ten związek chemiczny jest uważany za rakotwórczy i może powodować białaczkę.

 

 

TVOC – ang. Total Volatile Organic Compound oznacza lotne związki chemiczne występujące w wielu rozpuszczalnikach, jak terpeny, ketony i estry. Substancje te przenikają do organizmu przez drogi oddechowe oraz skórę i powodują zwiększoną podatność na infekcje, bóle głowy oraz dolegliwości oczu, nosa i gardła.

 

 

Dobrze, dobrze - ale co z tym zagrożeniem zrobić?

 

 

Wyeliminować – nie ma takiej możliwości. Nie wyobrażam sobie biura bez sprzętu drukującego. Może kiedyś… w przyszłości, nowa technologia pozwoli na inne biurowe rozwiązania, ale obecnie, druk jest na porządku dziennym. Można oczywiscie wybrać drukarki atramentowe lub żelowe - ale który pracodawca kupi do biura droższy sprzet, jeżeli na rynku dostepny jest tańszy, gwarantujący dobrą jakość?

 

 

Wyizolować – możliwe, ale trudne w realizacji. Idealnie byłoby wydzielić odrębne pomieszczenia z wydajną wentylacją, gdzie ulokowane byłyby urządzenia drukujące. Ale zdajemy sobie sprawę, że było by to strasznym utrudnieniem w pracy, gdybyśmy po każdą wydrukowaną kartę musieli biec na drugi koniec korytarza.

 

 

Filtrować powietrze – nierealne. Biuro to nie laboratorium - nie ma rozwiązań technicznych, które pozwoliłyby na osiągnięcie w otwartej przestrzeni biurowej sterylnego powietrza. Oczywiście częste wietrzenie pomieszczeń biurowych z pewnością poprawi jakość powietrza. OK można pracować w maseczkach twarzowych filtrujących to, co wdychamy – ale wówczas zwykła, codzienna praca biurowa stałaby się udręką – no bo jak tu rozmawiać z petentem... (chociaż, jakby się tak zastanowić… maseczki pozwoliły by na odstresowanie w pracy i wpłynęłaby na wydłużenie okresu, po którym występuje zjawisko wypalenia zawodowego – można by pod maseczką mimicznie wyrażać swoje emocje, bez obawy o konsekwencje. Nikt po prostu nie widziałby naszych grymasów i wysuniętych języków. Ale to chyba temat na odrębny artykuł z innej tematyki).

 

 

Ograniczenie ilości wydruków – tak, to realne. Niech nasza praca będzie przemyślana. Nauczmy się korygować tekst na ekranie monitora. Poprawiajmy tekst w trakcie pisania (na bieżąco) a nie po wyedytowaniu całego dokumenty. Klawisz „Drukuj” traktujmy jak „Esc” a nie jak „Enter”.

 

 

Świadomy dobór sprzętu – tak, to również realne. Docierajmy do osób w komórkach zaopatrzeniowych, przekazujmy im wiedze o zagrożeniach. Wskazujmy im na potrzebę dokonywania właściwych wyborów, które będą miały bezpośrednie przełożenie na Nasze zdrowie. Nie pozostawajmy obojętni w tej materii. A jeśli już wybieracie drukarkę, z której będziecie korzystać w domu to już chyba wiecie, że warto zwrócić uwagę czy sprzęt oznaczony jest certyfikatem dla urządzeń o szczególnie niskich wartościach emisji.

 

 

Autor: Wioleta Bednarek

Artykuł opracowano z wykorzystaniem materiałów: „Komputer Świat” 9/2014(376) sierpień 2014, http://ekonsument.pl/s220_niebieski_aniol.html

 

 

 

 

Dodawanie komentarzy tylko dla zarejestrowanych

REKLAMA
REKLAMA